czwartek, 25 sierpnia 2016

Supermercados, mercados i małe sklepiki

Supermercados
Trzeba zważyć chleb. Zanosisz na wagę i czekasz, aż pan przyjdzie Ci zważyć albo jeśli już tam jest po prostu mu podajesz. Musisz zważyć nawet to, co jest na sztuki, haha.
Co ciekawe, warzywa są ważone przy kasie (Wong, Plaza Vea) lub (Metro) ważysz sam lub pani Ci waży.
Jeśli kupujesz elektronikę lub kosmetyki, najpierw dostaniesz bilecik, opłacasz go przy kasie i dopiero potem dostaniesz swój produkt.
Ciekawostka: ponoć nie istnieją 1 i 2 centimos, dlatego zawsze zaokrąglają sumę w kasie na Twoją niekorzyść, czasem pytają, czy chcesz to przeznaczyć na Caritas :)

Mały prywatny sklepik
Ciężko zlokalizować kasę, ale czasami jest podpisana: CAJA ^^. Zazwyczaj tylko maleńka dziureczka na pieniądze xD Pokazujesz co wziąłeś z półki, mówisz co chcesz zza lady i płacisz. Dopiero z paragonem podchodzisz do innej pani i ona Ci poda zza lady to, co już zapłaciłaś/eś.

Np. chcesz kupić "chleb" (pan), czyli po naszemu bułki :D Podchodzisz do kasy i mówisz: "(Dame) un sol de pan (por favor). / Może być 2 soles, albo podobno 1 sol y medio chociaż mój amigo mówi, że nigdy tak nie kupował :D. Dzisiaj za 2 soles dostałam 10 bułek. / Dostajesz paragon, podchodzisz do pani podającej bułki, dajesz jej paragon i mówisz, który chleb. Jak jesteś obeznanym peruano i znasz nazwę chleba to ją podajesz (raczej nie są podpisane), a jak nie to wskazujesz paluchem, tak jak ja, huehue.

Czasami sklep jest zamknięty na kratę (myślałam, że to znaczy, że jest ZAMKNIĘTE, ale nie) i wtedy pani podaje Ci produkty zza tej kraty i płacisz przez kratę... (wtf?) :D

Sklepy samoobsługowe typu "żabka" np. TAMBO
Istnieją, jednak kupisz tam tylko słodycze, napoje, piwo, chińskie zupki, pizze do odgrzania, przekąski, chipsy etc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz