wtorek, 4 października 2016

Przylot

Czytajac przed wyjazdem strone DWM, strone PUPC, strone ambasady na temat wizy i przylotu, w pewnym momencie przestalam rozumiec to wszystko. Wiele z nich pisze o koniecznosci przyjechania z zaswiadczeniem o kwocie wystarczajacej na utrzymanie, o koniecznosci posiadania wizy studenckiej.

Ja, zgodnie z rada kolezanki, NIE przyznalam sie panu dajacemu wize, ze zamierzam studiowac. Pytal czy wolontariat, ja mowie ze nie, a on: solo turismo... siiii. Haha. Podobno czasami przyznanie sie do studiowania moze byc ryzykowne. Np. mozesz nie dostac wizy na 183 dni, tylko krotsza. Tak wiec ja poprosilam o 183 dni, dodalam ze wracam w grudniu i pan bardzo sympatyczny nie robil zadnego problemu.

W tym przypadku, nie musisz juz wnioskowac o wize studencka. Moze Ci sie przydac w przypadku, gdy chcesz posiedziec w Peru dluzej niz 183 dni. Ale mozesz tez przekroczyc ten czas i zaplacic dolara za kazdy przekroczony dzien. (Przy odrobinie szczescia moze tez Ci sie udac, ze nikt nie zauwazy ze przekroczyles/as ilosc dni i nic nie bd musiec placic). Zaswiadczenie o kwocie wystarczajacej na utrzymanie jest potrzebne tylko w przypadku studenckiej.

Pamietaj, ze po odebraniu bagazu odprawianego czeka Cie jeszcze kontrola celna. Mi troche czasu zajelo ogarniecie tego, myslalam, ze juz po wszystkim (mimo, ze w samolocie wypelnialam oswiadczenie celne) i szukalam w desperacji kolegi, ktory mial mnie odebrac, a tu okazalo sie ze jeszcze musze oddac oswiadczenie i dac bagaze do przeswietlenia. Buahaha. No, ale moze nie kazdy jest taki debilem. Ale serio, odbierasz bagaz, widzisz juz wyjscie, pelno stoisk etc. Dobrze, ze spytalam takiego pana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz